Phillipa Gregory "Władczyni rzek"
stycznia 16, 2018
6
beletrystyka historyczna
,
Elżbieta Woodville
,
Henryk VI
,
Jakobina Luksemburska
,
Joanna d'Arc
,
Książnica
,
Małgorzata Andegaweńska
,
Phillipa Gregory
,
Wojna Dwu Róż
,
wydawnictwo "Książnica"
"Rzecz w tym, że nasze życie nie zależy od nas. Każdy człowiek wisi na kole fortuny niczym ta nieszczęsna małpka w eleganckiej liberii, która koniec końców spadnie i nic nie może poradzić."
Los chciał, że swoją przygodę z beletrystyką historyczną rozpoczęłam właśnie od Phillipy Gregory. Podejrzewam, że gdybym dwa lata temu trafiła na innego autora, nie pokochałabym tak bardzo tego gatunku. Phillipa Gregory pisze pięknie. W oparciu o bogatą bibliografię historyczną tworzy wspaniałą opowieść. Dba o szczegóły. Dokładnie opisuje otoczenie, środowisko, pogodę. A co najważniejsze - książki, pomimo potężnych rozmiarów nie zanudzają czytelnika.
Władczyni rzek chronologicznie to pierwszy tom cyklu: Wojna Dwu Róż. Narratorem i głównym bohaterem powieści jest jasnowidzka, potomkini Meluzyny, boginki wody - księżniczka Jakobina Luksemburska. Poznajemy ją na francuskim dworze, kiedy to za uprawianie czarów Joanna d'Arc zostaje spalona na stosie. Następnie księżniczka zostaje poślubiona księciu Bedfordu i wraz z nim przenosi się do Anglii, aby służyć na dworze Henryka VI. Po śmierci męża, zakochuje się bez pamięci i narażając swój szlachecki tytuł, po kryjomu wychodzi za giermka.
To powieść o początkach wojny między Lancasterami i Yorkami. To historia króla Henryka VI i jego bezwzględnej małżonki - Małgorzaty Andegaweńskiej. To historia XV wiecznych kobiet, które swą mądrość i zaradność skrzętnie musiały kryć przed rządzonym przez mężczyzn światem. To opowieść o cudownej, głębokiej miłości, którą każda kobieta chciałaby przeżyć.
"Anglicy nie lubią myśli o niewiastach przy władzy, przywódczyniach i wojowniczkach. O umiejętnościach niewiast nie mówi się głośno, właściwie skrzętnie je skrywa."
W książce oprócz powieści znajdziecie ówczesne mapy: Anglii i Francji, a także drzewa genealogiczne: Jakobiny, oraz Lankasterów i Yorków. Na początku mojego spotkania z twórczością Phillipy Gregory, były tylko zbędnym dodatkiem. Jednak teraz, gdy rozpoczynam ponownie swoją przygodę z beletrystyką historyczną, tym razem w porządku chronologicznym, często korzystam z nich w trakcie czytania.
Książka z każdą kolejną czytaną stroną, coraz bardziej trzyma w napięciu. Losy bohaterów obracają się jak La Roue de Fortune - jedna z kart tarota Jakobiny. Księżniczka Luksemburska jest osobą bardzo ciepłą, która skradła nie tylko serce Ryszarda, ale także moje...
Jeśli tylko szukacie ciekawej książki na długie zimowe wieczory i/lub macie ochotę na powieść o niezwykłej miłości, z pewnością jest to lektura dla Was. Polecam Władczynię rzek wszystkim tym, którzy jeszcze nie mieli okazji zapoznać się z beletrystyką historyczną jak i stałym wyżeraczom tego gatunku - być może nie udało się Wam jeszcze spotkać z Jakobiną Luksemburską.
"Małgorzata trzyma syna blisko siebie... Marudzi, że powinien był pojechać z mężczyznami, że choc ma dopiero siedem lat, jest zdolny do zabijania swoich wrogów. Królowa śmieje się na to, lecz ani razu go nie karci ani nie poprawia."
Informacje o książce:
Tytuł: Władczyni rzek ◦ Tytuł oryginalny: The Lady of the Rivers
Autor: Phillipa Gregory ◦ Tłumaczenie: Urszula Gardner
Wydawnictwo "Książnica" ◦ Stron: 543 ◦ Egzemplarz z biblioteki.
Cykl: Wojna Dwu róż Tom 3
Cykl: Wojna Dwu róż Tom 3
Moja ocena: 5/6




Słyszałam o tej autorce wiele dobrego. Wkrótce sięgnę po jej twórczość.
OdpowiedzUsuńGorąco zachęcam. Pozdrawiam.
UsuńOh, to zdecydowanie nie dla mnie. ;)
OdpowiedzUsuńOczywiście, każdy ma swój gust. Najważniejsze to czytać to co nam się podoba. :) Pozdrawiam.
UsuńLubię powieści Gregory z tego cyklu, chociaż "Władczynię rzek" uważam za najsłabszą.
OdpowiedzUsuńJeszcze nie miałam okazji czytać całego cyklu. Jednak "Władczyni rzek" dużo bardziej do mnie przemówiła niż "Biała królowa", którą właśnie kończę. Pozdrawiam.
Usuń